Mianem „skoczków” w rekrutacji określa się osoby często zmieniające pracę. Pytanie, czy możemy tak kogoś określać, czy nie jest to obraźliwe?

Skoczkowie (z ang. jumpers) to najczęściej osoby młody (przyjmuje się, że zjawisko to jest najbardziej popularne wśród kandydatów do 30 roku życia). W tym wieku „testujemy” rynek, sprawdzamy swoje możliwości, szukamy miejsca dla siebie, sposobu na życie. Z tego powodu kandydaci zmieniają miejsca pracy i przedkładają nowe doświadczenia, ponad lojalność dla firmy.

Powodów zmian (skoków) pracy może być jednak znacznie więcej. Złe warunki pracy, mobbing, molestowanie seksualne, czy inne, złe warunki pracy. Z tego powodu nie można wszystkich osób mających krótki staż pracy u danego pracodawcy (przyjmuje się, że poniżej 1 roku), wrzucać do grupy „skoczków”.

W mojej ocenie określenie to jest piętnujące, gdyż sugeruje, że tacy kandydaci „bez powodu” skaczą sobie z „kwiatka na kwiatek”. Tymczasem – jak wskazałem powyżej – powodów zmiany pracy może być bardzo wiele i mogą mieć różną naturę, więc powinniśmy się wystrzegać takich generalizacji.

A co na ten temat sądzi rynek prawniczy? Nie tak dawno zapytałem o to swoją sieć kontaktów na Linkedin. Wyniki nie były jednoznaczne: 60% osób uznało określenie „skoczek” za obraźliwe. 40% było przeciwnego zdania.

Wniosek? W oficjalnej komunikacji (social media, ogłoszenia, itd) nie powinniśmy używać określenia skoczek, gdyż przez większą część rynku prawniczego jest ono negatywnie odbierane.

Autor: Witold Jarzyński


Masz pytanie o zarobki prawników? Szukasz pracowników do swojej kancelarii lub firmy jako prawników wewnętrznych (in-house)?

Napisz do nas (rekrutacje@jltr.pl) lub zadzwoń: 502 342 502